Egzamin z logiki. Do dr. P. przyszedł student z trzema butelkami piwa. Uśmiecha się, stawia butelki na stole i mówi: "Pani doktorze... Trzy za trzy?". Doktor ponoć uśmiał się z odwagi (bezczelności?) i pomysłowości studenta i wstawił mu w indeks 3.
Wieść szybko rozeszła się po wydziale i inny student spróbował tego samego triku. Przyszedł do doktora na egzamin, postawił butelki na biurku i mówi: "Panie doktorze... Trzy za trzy?". Dr P. odsunął jedną butelkę i powiedział: "Dwa za dwa".
[wnioski: żart jest dobry na raz]
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz