Z grona (w związku z końcem I tury rejestracji na seminaria, ogólna dezorientacja, czy listy są już ostateczne, czy też nie):
marleyo:
kryteria musialy byc sprawdzone wczesniej bo na poczatku w koszyku byla tylko prosba o rejestracje i pomaranczowa strzaleczka przy koszyku a po jakims czasie (po weryfikacji kryteriow) zamienila sie na zielona. takie jest moje zdanie
Nasteczka:
Wróżenie z koloru strzałek; -) to najtrafniejszy opis przydatności usosa jaki słyszałam :-)
sobota, 12 lipca 2008
czwartek, 3 lipca 2008
Opowieści dr. Gubrynowicza cz.1
Jedna z opowieści dr. Gubrynowicza, kiedy to pan doktor praktykował w MSZ.
Młody Aleksander Gubrynowicz przyszedł na praktyki w MSZ. Na miejscu rozgardiasz i popłoch, wszyscy czegoś szukają. W końcu Gubrynowiczowi udało się złapać kogoś, kto powiedział mu, co się dzieje. A działo się to, że zaginął traktat. Gubrynowicz beztrosko powiedział: "To wejdzie się na stronę ONZ i wydrukuje!" Na co jego rozmówca odparł: "#%$@$#!%$!, TAJNY traktat!!!"
Komentarz doktora: jak byłem uświadamiany w kwestiach polityki zagranicznej.
Młody Aleksander Gubrynowicz przyszedł na praktyki w MSZ. Na miejscu rozgardiasz i popłoch, wszyscy czegoś szukają. W końcu Gubrynowiczowi udało się złapać kogoś, kto powiedział mu, co się dzieje. A działo się to, że zaginął traktat. Gubrynowicz beztrosko powiedział: "To wejdzie się na stronę ONZ i wydrukuje!" Na co jego rozmówca odparł: "#%$@$#!%$!, TAJNY traktat!!!"
Komentarz doktora: jak byłem uświadamiany w kwestiach polityki zagranicznej.
Mądra studentka
Prawo karne, ćwiczenia. Doktor Sońta pyta studentkę, z czego składa się kodeks. Ona odpowiada, że nie wie. "To proszę zajrzeć" - mówi pan doktor. Studentka otwiera kodeks karny, zagląda do niego i mówi: "No ja widzę, że ze spisu treści.".
Mądrości studentów cz. 1
I rok studiów, ćwiczenia z historii Polski u dr. Boreckiego. Pan dr mówi o Galicji. W pewnym momencie chłopak siedzący na końcu sali pyta kolegów: "Ej, czemu on mówi o Galicji, przecież to historia Polski?"
Chwila konsternacji.
"Przecież to tam, gdzie Astérix był?"
[historia AUTENTYCZNA!!!]
Chwila konsternacji.
"Przecież to tam, gdzie Astérix był?"
[historia AUTENTYCZNA!!!]
poniedziałek, 30 czerwca 2008
Trzy za trzy - dwa za dwa!
Egzamin z logiki. Do dr. P. przyszedł student z trzema butelkami piwa. Uśmiecha się, stawia butelki na stole i mówi: "Pani doktorze... Trzy za trzy?". Doktor ponoć uśmiał się z odwagi (bezczelności?) i pomysłowości studenta i wstawił mu w indeks 3.
Wieść szybko rozeszła się po wydziale i inny student spróbował tego samego triku. Przyszedł do doktora na egzamin, postawił butelki na biurku i mówi: "Panie doktorze... Trzy za trzy?". Dr P. odsunął jedną butelkę i powiedział: "Dwa za dwa".
[wnioski: żart jest dobry na raz]
Wieść szybko rozeszła się po wydziale i inny student spróbował tego samego triku. Przyszedł do doktora na egzamin, postawił butelki na biurku i mówi: "Panie doktorze... Trzy za trzy?". Dr P. odsunął jedną butelkę i powiedział: "Dwa za dwa".
[wnioski: żart jest dobry na raz]
Burze na wydziale...
Prawo Konstytucyjne, dr Ch.:
Siedzą ci posłowie w tym sejmie, debatują, burza mózgów...no w każdym razie burza...
[źródło: forum, podpis jednego z użytkowników]
Możemy sobie na jednych zajęciach zrobić taką burzę mózgów... No (chichocząc)... W każdym razie burzę...
[ponoć dr Boratyńska]
Siedzą ci posłowie w tym sejmie, debatują, burza mózgów...no w każdym razie burza...
[źródło: forum, podpis jednego z użytkowników]
Możemy sobie na jednych zajęciach zrobić taką burzę mózgów... No (chichocząc)... W każdym razie burzę...
[ponoć dr Boratyńska]
Za duże grupy
Wszyscy dobrze wiedzą, że grupy ćwiczeniowe są nazbyt liczebne. Limit studentów w jednej grupie wynosi 25 osób i nie jest nigdy przestrzegany - normą jest 30-40 osób na zajęciach. Jednakże nie każdy ćwiczeniowiec jest w stanie się z tym pogodzić...
Docent dr M. prowadził ćwiczenia z prawa konstytucyjnego na godzinę 8 rano. Wszyscy wiedzą, że to podła godzina i że normą jest spóźnianie się na zajęcia rozpoczynające się o tej porze. Docent M. zeźlił się, że rozpoczął już zajęcia, a co chwila do sali wchodziła mu nowa osoba. Wreszcie miarka się przebrała i pan doc. dr zamknął drzwi na klucz :-) Rozejrzał się po sali, w której siedziało ok. 20 osób i rozhisteryzowany rzekł, że tak być nie może, że on nie będzie prowadził zajęć w tak licznej grupie (a wszyscy wiemy dobrze, co to znaczy liczna grupa na WPiA i że 20 osób nie wyczerpuje limitu studentów na grupę...).
I tym sposobem w roku akademickim 2006/2007 mgr Gromek został uszczęślwiony dodatkową grupą ćwiczeniową na godzinę 8 rano :)
Docent dr M. prowadził ćwiczenia z prawa konstytucyjnego na godzinę 8 rano. Wszyscy wiedzą, że to podła godzina i że normą jest spóźnianie się na zajęcia rozpoczynające się o tej porze. Docent M. zeźlił się, że rozpoczął już zajęcia, a co chwila do sali wchodziła mu nowa osoba. Wreszcie miarka się przebrała i pan doc. dr zamknął drzwi na klucz :-) Rozejrzał się po sali, w której siedziało ok. 20 osób i rozhisteryzowany rzekł, że tak być nie może, że on nie będzie prowadził zajęć w tak licznej grupie (a wszyscy wiemy dobrze, co to znaczy liczna grupa na WPiA i że 20 osób nie wyczerpuje limitu studentów na grupę...).
I tym sposobem w roku akademickim 2006/2007 mgr Gromek został uszczęślwiony dodatkową grupą ćwiczeniową na godzinę 8 rano :)
Ptaki i kobiety
Dr Ł. znany jest z tego, że na pierwszych ćwiczeniach z prawa międzynarodowego prywatnego oznajmia grupie, że nienawidzi kobiet. W ciągu roku akademickiego wybiera sobie jedną "ofiarę", zazwyczaj blondynkę i stroi z niej mniej lub bardziej wybredne żarty. A na ostatnich zajęciach stwierdza... Że powiedział, że nienawidzi kobiet, żeby na zajęciach nudno nie było.
Brydż i ppg
Zajęcia z ppg. Dr B. pyta: a czy teraz sekcja brydża sportowego zalicza WF?
Sala odpowiada chórem: Nie!
- A to szkoda - mówi pan doktor. - Ja kiedyś zapisałem się do tej sekcji, żeby mieć zaliczony WF. I tylko tam piliśmy, paliliśmy i graliśmy.
[pozostaje żałować, że to se ne vrati]
Sala odpowiada chórem: Nie!
- A to szkoda - mówi pan doktor. - Ja kiedyś zapisałem się do tej sekcji, żeby mieć zaliczony WF. I tylko tam piliśmy, paliliśmy i graliśmy.
[pozostaje żałować, że to se ne vrati]
Mądrości z egzaminów cz.3
Egzamin z prawa międzynarodowego publicznego. Dziewczyna jest dopytywana, jak nazywają się trybunały niestałe, tworzone doraźne. Ona po długich namysłach mówi:
- No, te... Trybunały hop siup.
[oczywiście, chodziło o trybunały ad hoc; historia prawdziwa]
- No, te... Trybunały hop siup.
[oczywiście, chodziło o trybunały ad hoc; historia prawdziwa]
Najgorszy podręcznik na WPiA UW - plebiscyt
Na gronie WPiA UW w trakcie sesji letniej 2008 jeden ze studentów wpadł na pomysł rozpisania plebiscytu na Najgorszy Podręcznik na WPiA UW.
Oto wyniki plebiscytu:
1 admin Wierzbowski 137
2 KPK Mlotek 92
3 PUE inst 92
4 Hist Pol 67
5 UE Barcz 66
6 Handel wydziałowy 38
7 Rodzinne Ignatowicz 31
8 KPK Tylman 31
9 Finansowe 27
10 Kidyba Handel 22
11 Filozofia Szyszkowska 18
12 Rzym 17
13 Historia Prawa Sojka Zielinska 12
14 Zobow Czachorski 12
15 Sawicki PMP 12
16 KPC 12
17 PPracy Barzycka 10
18 Radwanski Cyw og 9
19 Wolter Cywilne 9
20 Pazdan PMP 9
21 Wstep 8
22 Konst Mordwiłko 8
23 Logika 6
24 Gartlicki P Konst 5
25 Ad Publ Kulesza Izdebski 5
26 PPG5
27 Rolne3
28 Pcyw Og Skowr Bocian 2
Dość mocno oberwało się wydziałowym podręcznikom - "Młotkowi" z KPK (Kruszyński, Bieńkowska), pierwszemu wydaniu podręcznika do prawa finansowego (ogół głosów - beznadzieja) czy też pierwszemu wydziałowemu podręcznikowi do prawa handlowego. O błędach tego ostatniego wypowiedział się jeden z użytkowników grona:
W naszym kochanym handlu moim zdaniem nawaliła przede wszystkim redakcja... Kwiatki typu jeden akapit dwa razy pod rząd (za każdym razem trochę inaczej), za dużo lub za mało znaków przestankowych, małe litery na początku zdania no i wreszcie the best of: trasant zamiast trasata w dość kluczowym miejscu
Bo chyba gdyby tą książkę lepiej zredagować, a zwłaszcza lepiej posklejać do kupy poszczególne części, to wyszedłby chyba z tego całkiem niezły podręcznik
Czy kadra naukowa weźmie sobie uwagi studentów do serca? Zapewne nie, bo o nich nie wie. Jednakże, z pewnością wiele do myślenia daje fakt, że wydziałowe podręczniki są tak fatalnie przygotowane...
Paranoja i Absurd.
Oto wyniki plebiscytu:
1 admin Wierzbowski 137
2 KPK Mlotek 92
3 PUE inst 92
4 Hist Pol 67
5 UE Barcz 66
6 Handel wydziałowy 38
7 Rodzinne Ignatowicz 31
8 KPK Tylman 31
9 Finansowe 27
10 Kidyba Handel 22
11 Filozofia Szyszkowska 18
12 Rzym 17
13 Historia Prawa Sojka Zielinska 12
14 Zobow Czachorski 12
15 Sawicki PMP 12
16 KPC 12
17 PPracy Barzycka 10
18 Radwanski Cyw og 9
19 Wolter Cywilne 9
20 Pazdan PMP 9
21 Wstep 8
22 Konst Mordwiłko 8
23 Logika 6
24 Gartlicki P Konst 5
25 Ad Publ Kulesza Izdebski 5
26 PPG5
27 Rolne3
28 Pcyw Og Skowr Bocian 2
Dość mocno oberwało się wydziałowym podręcznikom - "Młotkowi" z KPK (Kruszyński, Bieńkowska), pierwszemu wydaniu podręcznika do prawa finansowego (ogół głosów - beznadzieja) czy też pierwszemu wydziałowemu podręcznikowi do prawa handlowego. O błędach tego ostatniego wypowiedział się jeden z użytkowników grona:
W naszym kochanym handlu moim zdaniem nawaliła przede wszystkim redakcja... Kwiatki typu jeden akapit dwa razy pod rząd (za każdym razem trochę inaczej), za dużo lub za mało znaków przestankowych, małe litery na początku zdania no i wreszcie the best of: trasant zamiast trasata w dość kluczowym miejscu
Bo chyba gdyby tą książkę lepiej zredagować, a zwłaszcza lepiej posklejać do kupy poszczególne części, to wyszedłby chyba z tego całkiem niezły podręcznik
Czy kadra naukowa weźmie sobie uwagi studentów do serca? Zapewne nie, bo o nich nie wie. Jednakże, z pewnością wiele do myślenia daje fakt, że wydziałowe podręczniki są tak fatalnie przygotowane...
Paranoja i Absurd.
piątek, 27 czerwca 2008
Mądrości z egzaminów cz. 2
Z czasów kiedy jeszcze egzaminy na WPiA były ustne:
Kandydat męczy się, próbuje odpowiedzieć cokolwiek na zadane mu pytania z historii, ale najwyraźniej nie ma zbyt wielkiego talentu do przyswojenia tej wiedzy. Juz troche znudzony egzaminator pyta w końcu:
- Jak miał na imię de Gaulle?
- (po długiej chwili namysłu) rondo?
(dobrze, że chociaż kandydat wiedział jakie ronda w stolicy są:P)
Kandydat męczy się, próbuje odpowiedzieć cokolwiek na zadane mu pytania z historii, ale najwyraźniej nie ma zbyt wielkiego talentu do przyswojenia tej wiedzy. Juz troche znudzony egzaminator pyta w końcu:
- Jak miał na imię de Gaulle?
- (po długiej chwili namysłu) rondo?
(dobrze, że chociaż kandydat wiedział jakie ronda w stolicy są:P)
czwartek, 26 czerwca 2008
Pracowity jak student
Studenci doszli do takiej perfekcji w nicnierobieniu, że pierwsza praca, jaką piszą to praca magisterska.
[ponoć słowa dziekana Tomaszewskiego]
[ponoć słowa dziekana Tomaszewskiego]
"Odrzucone" - odc. 3
Co będzie można powiedzieć, jeśli dziekan będzie mówił, że ma ręce pełne roboty?
- Przecież ma jeszcze Rączkę.
- Przecież ma jeszcze Rączkę.
USOS - Kronika Absurdów #1
Rok akademicki 2007/2008,
rejestracja na seminaria na IV rok, po raz pierwszy przeprowadzana przez Uniwersytecki System Obsługi Studiów (USOS).
Lista absurdów:
1) 17 VI 2008 - rejestracja na seminaria cywilne - rozpoczęła się 15 minut przed czasem
2) 20 VI 2008 - rozpocząć ma się rejestracja na seminaria Instytutu Nauk Prawno-Politycznych. Kilka minut przed rozpoczęciem rejestracji rozpoczyna się migracja danych. Migracja się kończy... A rejestracja rozpocznie się dopiero za 25 godzin...
3) Przy rejestracji na seminaria NIE ma znaczenia kolejność zapisów - tak głosi oficjalny komunikat. Jednakże w USOS-ie znaleźć możemy następującą informację:
Głównym kryterium wpływającym na kolejność studentów w kolejce nie musi być czas spędzony w kolejce,
często jest to np. średnia ich ocen (wtedy czas, jaki spędzili w kolejce, jest drugorzędny). Oznacza to, że student z mniejszą średnią ocen od Ciebie, nigdy nie będzie na wyższym miejscu w kolejce. Jeśli jednak dwóch studentów ma taką samą średnią ocen, to pierwszy w kolejce będzie student, który wcześniej stanął w tej kolejce.
rejestracja na seminaria na IV rok, po raz pierwszy przeprowadzana przez Uniwersytecki System Obsługi Studiów (USOS).
Lista absurdów:
1) 17 VI 2008 - rejestracja na seminaria cywilne - rozpoczęła się 15 minut przed czasem
2) 20 VI 2008 - rozpocząć ma się rejestracja na seminaria Instytutu Nauk Prawno-Politycznych. Kilka minut przed rozpoczęciem rejestracji rozpoczyna się migracja danych. Migracja się kończy... A rejestracja rozpocznie się dopiero za 25 godzin...
3) Przy rejestracji na seminaria NIE ma znaczenia kolejność zapisów - tak głosi oficjalny komunikat. Jednakże w USOS-ie znaleźć możemy następującą informację:
Głównym kryterium wpływającym na kolejność studentów w kolejce nie musi być czas spędzony w kolejce,
często jest to np. średnia ich ocen (wtedy czas, jaki spędzili w kolejce, jest drugorzędny). Oznacza to, że student z mniejszą średnią ocen od Ciebie, nigdy nie będzie na wyższym miejscu w kolejce. Jeśli jednak dwóch studentów ma taką samą średnią ocen, to pierwszy w kolejce będzie student, który wcześniej stanął w tej kolejce.
"Odrzucone" - odc. 2
Motto dr. hab. prof. UW R., prodziekana do spraw studenckich:
Rączka, noga, mózg na ścianie,
chyba czas rozpatrzyć podanie.
Rączka, noga, mózg na ścianie,
chyba czas rozpatrzyć podanie.
Mądrości z egzaminów cz. 1
- a pamieta Pani jakie są źródła prawa pochodnego UE?
- oj Panie doktorze, zdałam Unię rok temu!
- ale nic Pani nie pamięta?
- (po chwili namysłu) Traktaty?
- oj Panie doktorze, zdałam Unię rok temu!
- ale nic Pani nie pamięta?
- (po chwili namysłu) Traktaty?
"Odrzucone" - odc. 1
Co mówi dziekan Rączka, gdy student prosi o rozpatrzenie podania?
"Gadaj do ręki"
"Gadaj do ręki"
Subskrybuj:
Posty (Atom)
